- Przejdźmy się. -uśmiechnęłam się.
Ruszyliśmy przed siebie, doszliśmy do parku. Tam usiedliśmy i zaczęliśmy opowiadać sobie różne historie z życia. Niektóre były zabawne, inne do przemyślenia, a jeszcze inne do smuteczków.. ale chwilę potem, któreś z nas znów opowiadało coś weselszego.
***
I tak upłynęła cała noc.
- Kurczę.. ale ten czas szybko leci. -stwierdziłam- Chyba powinniśmy przespać z dwie godzinki, aby nie zamulać przez resztę dnia. -spojrzałam na chłopaka.
W sumie to nie miałam ochoty iść spać, chciałabym jeszcze z nim zostać i dalej "udawać" jego dziewczynę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz