Odwzajemniłam gest.
- No pewnie. -ucieszyłam się na myśl, że spędzę z nim więcej czasu.
A już wogóle polepszyło mi się, gdy wspomniał, że ta Elena nie jest w jego stylu i nie są razem.
- W zeszłym roku kupiłam nowy namiot, na wycieczkę.. ale nie udało się -wycieczka z moim byłym.. zawsze mu coś "wypadało"- więc nówka sztuka nie śmigana.
- W nocy raczej będzie ciepło, więc możemy wypróbować. -mrugnął okiem, i zaśmialiśmy się razem.
Jakby nie było.. zabrzmiało to wszystko.. jednoznacznie. (xd)
Ustaliliśmy, że wpierw pojedziemy do mnie po namiot, śpiwór, ubrania i niezbędne rzeczy, a później do Maksa, po jego śpiwór, gril, rozpałke itp. Zaproponował, że możemy zrobić u niego jakieś przekąski.
Maks? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz